Wysłany: Pią 07 Kwi, 2006 13:03 co na obiadek??? ;)
Ja chcc czy nie musze sobie sama gotowac .. dzis robie zupe meksykanska A wy, co tam szamacie?
_________________ CzĹowiek uczy siÄ na bĹÄdach
Ale czemu ciÄ gle musi je popeĹniaÄ
Gdy ten sam rezultat, ta sama pointa?
Wspomnienia przejzyste, przyszĹoĹÄ mÄtna
Zycie rozchalpaĹo siÄ jak woda
Gdzie to dobro ze szczerego zĹota?
A ponoÄ wiara czyni cuda
Czy siÄ uda? Do jutra droga dĹuga...
Ja wlasnie jem zupe senatorska, nic lepszego mnie nie bedzie czekac az do jesieni, zaczal sie sezon dzialkowy i mamy w domu w ogole nie ma. A sama gotowac nie potrafie.
Dzizys. Co za burzuazja. Zupa meksykanska, senatorska. Co to w ogole jest? Ja musialem zadowolic sie jak uciex nalesnikami, niedosc ze zimne to jeszcze z niedobrym dzemem jegodowym, bo truskawkowego nie bylo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum