Wysłany: Wto 23 Sty, 2007 16:06 Upadek Jana Mazocha
Czeski skoczek Jan Mazoch jest w stanie śpiączki farmakologicznej, w którą wprowadzili go lekarze, ale jego stan jest stabilny. Takie są nieoficjalne informacje z Krakowa.
Czech, który uległ wypadkowi podczas wczorajszego konkursu skoków na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, prawdopodobnie nie ma żadnych złamań, ale ma wielomiejscowe stłuczenie mózgu. Niebawem zawodnik przejdzie kolejne badania na tomografii.
Minęła kolejna doba farmakologicznej śpiączki Jana Mazocha. "Najpóźniej pojutrze zacznie się wybudzanie czeskiego skoczka - powiedziała rzeczniczka prasowa krakowskiego szpitala, Anna Niedźwiedzka. Zdaniem lekarzy, obrzęk mózgu zawodnika niebawem ma się zacząć zmniejszać.
Sytuacja Jana Mazocha - ostatniej nocy - nie uległa zmianie. Czeski skoczek nadal ma sporej wielkości obrzęk mózgu, ale jak mówi rzeczniczka prasowa krakowskiego szpitala: "jego organizm jest bardzo mocny, pewną koleją rzeczy jest to, że z czasem obrzęk się zmniejsza. Lekarze przewidują, że wszystko będzie dobrze".
Pracownicy szpitala UJ w Krakowie nie wiedzą dokładnie, co się dzieje z organizmem 21-latka. Dodatkowych badań nie mogą zrobić, ponieważ Czech jest dalej nieprzytomny. Wszyscy liczą, że organizm Jana przezwycięży kryzys i niebawem będzie można podjąć dalsze kroki. Wiemy jednak, że przed ewentualnym wybudzeniem sportowiec przejdzie kolejne badanie tomograficzne.
W tej chwili przetransportwanie skoczka do Czech (oczekuje tego rodzina) nie wchodzi w grę.
W trakcie sobotniego konkursu PŚ w skokach narciarskich czeski skoczek tuż po wyjściu z progu uderzył głową w bulę i kilkakrotnie obił się o zeskok. Upadek młodego sportowca był tak niefortunny, że do teraz musi walczyć o życie.
Opis wydarzeń związanych z tragedią Jana Mazocha:
23. stycznia - wtorek
10:20 - pojawia się pierwsza, optymistyczna wiadomość: obrzęk mózgu ma zacząć się zmniejszać. Wybudzanie zawodnika nastąpi najpóźniej pojutrze. Lekarze twierdzą, że: "wszystko będzie dobrze"
22. stycznia - poniedziałek
19:30 - Rzecznika szpitala uniwersyteckiego w Krakowie Anna Niedźwiedzka poinformowała, że w ciągu najbliższych kilku Mazoch dni nie będzie przetransportowany do Pragi. Wczejśniej lekarze szpitala uniwersyteckiego w Krakowie zadecydowali, że czeski skoczek nie będzie w poniedziałek wybudzany ze śpiączki farmakologicznej.
12:00 - stan skoczka jest ciężki, ale stabilny - podaje rzeczniczka prasowa szpitala akademickiego UJ w Krakowie. Lekarze podjęli decyzję, że ze względu na duży obrzęk mózgu pacjent wybudzany będzie ze śpiączki farmakologicznej dopiero w czwartej lub piątej dobie. Na chwilę obecną nie podjęto decyzji o przetransportowaniu zawodnika do szpitala w Pradze. Lekarze nie podejmują się rokowań, co do dalszego rozwoju sytuacji. Wszelkie szczegółowe badania neurologiczne zostaną przeprowadzone po wybudzeniu pacjenta ze śpiączki.
11:10 - lekarze podjęli decyzję, w sprawie wybudzenia Mazocha. O 12 zostanie ona upubliczniona.
10:50 - wyniki badań wskazują, że stan zdrowia Mazocha nie pogorszył się w ostatnich godzinach.
09:55 - skoczek przechodzi badania. Czeskiego zawodnika czeka kolejna tomografia komputerowa. Od jej wyników będzie zależeć, czy Jan zostanie niebawem wybudzony i, czy może zostać dzisiaj przetransportowany do Czech. W tej chwili czekamy na decyzje do godziny 12.
09:30 - czeskie media cytują rozmowy z polskimi lekarzami. Jan Mazoch wyzdrowieje - to najczęściej pojawiające się sformułowanie w dziennikach naszych południowych sąsiadów.
08:20 - TVN 24: po kilkunastu godzinach śpiączki farmakologicznej, lekarze decydują się na rozbudzenie Mazocha o 10:00 rano. Stan skoczka jest bardzo ciężki, ale stabilny.
21. stycznia - niedziela
14:27 - mając na względzie wczorajszy, fatalny upadek Mazocha i dzisiejszy, bardzo mocno wiejący wiatr, organizatorzy zdecydowali się zrezygnować z niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Zakopanem.
Menadżer czeskiego skoczka poinformował, że Jan zostanie przetransportowany do Pragi. W tej sprawie nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia.
13:02 - rzeczniczka prasowa potwierdza doniesienia sprzed godziny. Stan zdrowia Mazocha nie ulega pogorszeniu. Pani Anna Niedźwiedzka dodała, że na tą chwilę nie są przewidziane kolejne oficjalne komunikaty w sprawie 21-letniego sportowca.
12:20 - czeska reprezentacja, pomimo tragedii Mazocha, decyduje się wystąpić w niedzielnym konkursie.
12:08 - Mazoch jest po kolejnym badaniu tomograficznym. Jego stan jest krytyczny, ale jak mówią lekarze "nie pogarsza się". Ta informacja jest o tyle budująca, że ostatnie godziny były kluczowe dla zdrowia czeskiego skoczka. Jego stan - mimo wszystko - jest stabilny, więc rosną szansę na poprawę. Lekarze jutro podejmą decyzje, kiedy zaczną wybudzać 21-latka.
10:22 - o godzinie 9:46 Jan Mazoch został przewieziony na kolejne badania tomograficzne. Lekarze określają stan Mazocha jako stabilny, ale krytyczny. Skoczek ma urazy czaszkowo-mózgowe. Po badaniu tomografem około godziny 12 będzie wiadomo jaki jest stan Jana. Jeśli wynik będzie dobry od jutra lekarze rozpoczną wybudzanie go ze śpiączki farmakologicznej.
10:00: - Jan Mazoch jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Ma zmiażdżoną prawą część czaszki i być może bardzo poważne obrażenia mózgu. Stan skoczka nie poprawia się. Lekarze utrzymują go w stanie śpiączki, by w ten sposób lepiej zdiagnozować, jakich doznał obrażeń. Pod Wielką Krokwią przygotowania do konkursu idą pełną parą. Czescy skoczkowie na pewno nie wezmą w nim udziału - podała stacja TVN 24.
09:43: - stan zdrowia Jan Mazocha jest bardzo poważny. Czeski skoczek jest w stanie śpiączki! - podali lekarze Instytutu Neurotraumatologii Szpitala UJ w Krakowie.
09:22: - lekarze krakowskiej kliniki Neurotraumatologii zwlekają z podaniem oficjalnych informacji o stanie zdrowia czeskiego skoczka, Jana Mazocha. Niestety, taki obrót sytuacji może potwierdzić smutne doniesienia niektórych mediów.
08:45: - pomimo złego stanu zdrowia Czecha, organizatorzy nie zdecydowali się odwołać drugiego konkursu Pucharu Świata w Zakopanem. Tylko wiatr może przeszkodzić w przeprowadzeniu zawodów. Cały czas czekamy na informacje od lekarzy UJ.
08:00 - TVN 24: o godzinie 9 krakowscy lekarze podadzą do opinii publicznej informację o stanie zdrowia nieprzytomnego reprezentanta Czech. RMF: Mazoch ma wielomiejscowe urazy mózgu, a jego stan jest bardzo ciężki.
07:30 - stacja TVN 24 zaprzecza doniesieniom "Dziennika". Mazoch niestety nie odzyskał przytomności.
07:00 - radio RMF podało, że dzisiejszej nocy z Krakowa dochodziły sprzeczne informacje dotyczące stanu zdrowia Jana Mazocha.
06:08 - TVN 24 cały czas informuje o tym, że Mazoch jest w stanie krytycznym i ma poważny uraz czaszki. Nikt oficjalnie nie chce powiedzieć, co się dzieje z czeskim skoczkiem.
02:20 - kolejna radosna wiadomość z Krakowa. "Dziennik" podaje, że Mazoch odzyskał przytomność, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
02:03 - pierwsza dobra wiadomość. "Dziennik" informuje o tym, że stan zdrowia Jana jest ciężki, ale stabilny. Lekarze decydują się dokończyć badania rano.
00:40 - Radio RMF podaje informacje o badaniach, jakie czeski skoczek przechodzi w krakowskiej klinice.
00:10 - TVN 24 cytuje czeskie media: Jan Mazoch jest w stanie krytycznym i ma prawdopodobnie pękniętą czaszkę.
20. stycznia - sobota
22:49 - Lekarze z zakopiańskiego szpitala podejmują w decyzję o przewiezieniu czeskiego skoczka Jana Mazocha do jednej z krakowskich klinik (odział neurotraumatologii Szpitala UJ). Czech jest w stanie krytycznym. Prognozy są bardzo złe.
Czech jest w trakcie badań diagnostycznych, przeszedł już USG brzucha, zostanie poddany tomografii brzucha.
19:42 - Czech nadal nie odzyskuje przytomności. Wstępna diagnoza brzmi: zawodnika nie stwierdzono poważniejszych obrażeń zewnętrznych, poza obrzękiem twarzy i otarciami ciała. Lekarze nie wykluczają natomiast obrażeń wewnętrznych - urazów śródczaszkowych i krwotoku w jamie brzusznej.
19:27 - z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych przerwana została druga seria. Konkurs zakończył się wynikami uzyskanymi w 1. serii.
Zwyciężył Słoweniec Rok Urbanc, który uzyskał 136 m i notę 143,3 pkt. Adam Małysz został sklasyfikowany na 5. miejscu - 129,5 m z notą 131,6 pkt.
19:05 - ku zdziwieniu publiczności organizatorzy wznawiają konkurs.
19:03 - trybuny na "Wielkiej Krokwi" natychmiast milkną. Karetka zabiera młodego zawodnika do pobliskiego szpitala. Jeden z serwisów narciarskich podaje, że na widok nieprzytomnego Mazocha mdleje dziewczyna innego czeskiego skoczka, Jana Matury.
18:58 - Jan Mazoch tuż po wyjściu z progu uderza głową w bulę, kilkakrotnie obija się o zeskok. Chwilę po zdarzeniu pojawiają się sanitariusze. Czeski skoczek jest nieprzytomny, cała sytuacja wygląda przerażająco.
_________________ "...Na tajnych kompletach w konspiracji daje lekcje
Zakazane piosenki z wiedzy o spoĹeczeĹstwie
Tylko cicho, Ĺźeby nikt siÄ nie dowiedziaĹ
Gdyby rap byĹ zbrodniÄ doĹźywocie bym siedziaĹ..."
6 najgłośniejszych wypadków na skoczniach narciarskich.
Według mnie najgorszy upadek zaliczył Morgenstern...
Ahonen też nieprzyjemnie upadł na kośc ogonową
Ale c żyją wierzymy w Jana
No i pamiętamy także o skoku Adama Małysza w Salt Lake City
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 07:51 Mazoch nie pamięta, że skakał w Zakopanem
Jan Mazoch nie wie, że miał wypadek w Zakopanem. Ten dzień ma wymazany z pamięci. Jest przekonany, że do wypadku na skoczni doszło w Kuusamo na pierwszych w tym sezonie zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich.
Takie informacje przekazał w jednym z wywiadów dziadek młodego czeskiego skoczka, mistrz olimpijski z 1968 roku Jiri Raska.
"Wypadku nie pamięta i nie wie, że skakał w Zakopanem - powiedział Jiri Raska. - Ten dzień ma w wymazany z pamięci. Myśli, że stało się to gdzie indziej".
Na pytanie gdzie - Jiri Raska odpowiada: "W listopadzie w fińskim Kuusamo, w pierwszych zawodach sezonu". Mistrz olimpijski dodaje, że jego wnuk powoli zaczyna sobie przypominać co było potem. "Mówił już o tym, jak był w Japonii - powiedział. - Powoli mu wszystko składa w jedną całość".
Jiri Raska nie będzie Janowi Mazochowi mówił o wypadku, jednak zdaje sobie sprawę, że wnuk wcześniej czy później o tym się dowie. "Zobaczy zdjęcie w gazecie lub fragment filmu w telewizji" - powiedział. Dodał, że nie zamierza w przyszłości odradzać wnukowi skakania.
Jiri Raska zobaczył Jana Mazocha dzień po upadku w krakowskim szpitalu. Jak mówi "z maską na twarzy wyglądał strasznie. Z ulgą podkreślił, że wnuk wróci do normalnego życia".
Czeskie media sporo miejsca poświęcały tematowi "jak Polska cierpiała z Mazochem." Zdaniem idnes.cz sprawa Jana Mazocha była najważniejszym "niepolitycznym tematem nad Wisłą, a większość społeczeństwa oczekiwała na komunikaty o stanie zdrowia czeskiego skoczka i z radością przyjmowała informacje i jego poprawie".
Jan Mazoch uległ 20 stycznia wypadkowi w drugiej serii konkursu Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Tuż po wyjściu z progu spadł pionowo na zeskok, kilkakrotnie odbijając się od niego stracił przytomność. Do Pragi został przewieziony po dziesięciodniowym pobycie w szpitalu w Krakowie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum