Strona glówna  •  FAQ  •  Szukaj   •  Użytkownicy  •  Grupy  •  Rejestracja  •   Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj 




Poprzedni temat «» Następny temat
dowcipy
Autor Wiadomość
NoBoDy_KnOwS 
MODerator
Nobody's_Perfect


Imię: Córka diabła
Dołączyła: 24 Sty 2005
Posty: 2080
Skąd: Piekło
Wysłany: Pon 26 Lut, 2007 09:46   

Laureaci XIV Biesiady Felietonistów

• KOBIETA ROKU - Aneta Krawczyk za całkowite oddanie partii

• CZŁOWIEK ROKU - Człowiek pierwotny, w którego istnienie nie wierzy Maciej Giertych

• WYDARZENIE ROKU - Polskie smaki czyli koalicja kartofli z burakami

• BUBEL ROKU - test DNA, który potwierdził, że Łyżwiński nie jest w stanie zrobić nic co ma ręce i nogi

• PARANOJA ROKU - Szukanie przez cały naród pracy dla Kazimierza Marcinkiewicza

• ZWIERZĘ ROKU - Irasiad - zwierzę odkryte przez polskiego prezydenta

• CWANIAK ROKU - Listkiewicz dymisjonarz polskiej piłki, który nawet wrzątkiem nie daje się odkleić od stanowiska

• ZA STAN UMYSŁU - Min. Anna Fotyga - żeńskie alter ego Kononowicza

• ZBOCZENIE ROKU - Pociąg do Włoszczowej

• NUMER ROKU - Szczęśliwy numerek w pokoju Leppera

• PAW ROKU - Nowatorskie wykonanie hymnu przez premiera Kaczyńskiego z tekstem "z ziemi polskiej do Wolski"

• CIOS ROKU - cios zadany przez partyjnych kolegów Danucie Hojarskiej, kiedy okazało się, że jako jedyna posłanka Samoobrony nie była ona przez nich molestowana seksualnie

• NARZĘDZIE ROKU - Renata Beger - najbardziej wypasiona nagrywarka IV RP

• HAPPENING ROKU - Wyniesienie przez doniesienie czyli ingres abp. Wilegusa (ps. Grey o wszystko)

• OFIARA ROKU - Rokita - pierwszy diabeł upokorzony przez kaczora Donalda

• KICZ ROKU - Piotr Rubik - Mozart z Kołomyi

• MARTYROLOGIA ROKU - Kaczyński otoczony w stoczni przez 38 milionów zomowców

• UNIK ROKU – Tratatajka weimarska czyli prezydent, który wziął sobie (ro)zwolnienie od Trójkąta

• POWIEDZENIE ROKU - "Żadne krzyki, płacze nas nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne" - jako wyraz spóźnionego poparcia Jarosława Kaczyńskiego dla appartheidu

• SKANDAL ROKU - Matura dla każdego, ale nie dla Majewskiego

Kategorie dodatkowe:

• PERSPEKTYWA ROKU - "Żeby nie było niczego" (z programu wyborczego Krzysztofa Kononowicza)

• SUKCES ROKU - Pojmanie bezdomnego Huberta H.

• CATERING ROKU - Wieśmak z dostawą radiowozem do pociągu
_________________
 
 
sobi90 
MODerator
hiphaope.net


Imię: Cezary Cezary HipHop
Wiek: 18
Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 439
Skąd: Betonowego Lasu
Wysłany: Pon 26 Lut, 2007 16:47   

Na oddział intensywnej terapii przywożą Bacę ciężko pobitego, który na noszach zwija się ze śmiechu.
lekaż do niego:
-i z czego sie baranie śmiejesz?! masz połamaną szczęke, cztery żebra i podbite oko.
-e, panie doktoże ja to nic, ale jontek ma teraz noc poślubną, a ja mam jego jaja w kieszeni!

Dzieci w szkole miały do napisania wierszyk o jakimś zwierzaczku.
Jasio postanowił,że napisze o słoniu.Przychodzi do szkoły i pani kazała mu czytać.Jasiu:
-W wielkich górach Himalajach słoń powiesił się na jajach.
Pani wstawiła mu pałę i kazała napisać nowy wierszyk.Przyszedł więc następnego dnia z nowym wierszykiem i czyta:
-W wielkich górach Himalajach słoń powiesił się na...
-Jasiu co ci powiedziałam,że masz zmienić wierszyk.
-...trąbie...
-Pięknie Jasiu no to możesz dostać 6
-Ale proszę pani,ja jeszcze nie skończyłem...i jajami w drzewo rąbie.

Przyjeżdza na stację benzynową krasnoludek swoim malutkim samochodzikiem i mówi:
-Poproszę dwie kropelki benzyny.
A na to sprzedawca:
-I co,może jeszcze pierdnąć w oponki.
 
 
 
KROPLA*** 
Szacunek Prawdziwym

Imię: Joceline
Wiek: 22
Dołączyła: 19 Mar 2006
Posty: 1972
Skąd: o75 b-c
Wysłany: Pon 26 Lut, 2007 16:58   

Podchodzi mały kurczaczek do koguta, który pali jointa i mówi:
-Kogut, daj tlochę
A Kogut:
-nie, jesteś za mały
_kogut, no daj tlochę
-nie
-no plosę
-ok,...weż mocno pociągnij do siebie, policz do trzech i zrób wydech...
Kurczaczek zrobił jak mu kogut kazał. Kogut pyta:
-i co, czujesz cos?
-nic nie ciuje
-no to masz jeszcze raz-i kogut zapodal jointa kurczaczkowi
- i co czujesz cos?
- nic nie ciuje...
-ale jak to nic??
no nic nie cuje,...nóg nie cuje, skrzydełek nie cuje, dzióbka nie cuje...nic nie ciuje...

:]
_________________
Człowiek uczy się na błędach
Ale czemu ciągle musi je popełniać
Gdy ten sam rezultat, ta sama pointa?
Wspomnienia przejzyste, przyszłość mętna

Zycie rozchalpało się jak woda
Gdzie to dobro ze szczerego złota?
A ponoć wiara czyni cuda
Czy się uda? Do jutra droga długa...
 
 
 
majster 
Visca el Barça!

Imię: Marcin
Wiek: 22
Dołączył: 20 Gru 2006
Posty: 1272
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Pią 02 Mar, 2007 17:03   

hahahaha dore justyna :d
to teraz ja cos wrzuce :)

Mecz o SUPERPUCHAR, 100 tysiecy ludzi na trybunach. Kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja, wszyscy oprocz jednego faceta, który zamiast patrzyc na gre, ostro sie onanizuje, nie zwracajac na nikogo uwagi.
W pewnym momencie ktos to zauwaza i zaczyna sie przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwili duza grupa ludzi patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" goscia.
Kilka minut pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory nadal nie wie jakie wzbudza zainteresowanie. Nawet telewizyjne kamery sie na nim skupily.
Wreszcie zawodnicy obu druzyn zauwazyli brak dopingu i tez patrza tam gdzie wszyscy.
W koncu - UUUUHHHH!
Facet skonczyl, czerwony z wysilku ale szczesliwy... Schowal interes,
wyciagnal papierosy i zapalki. W tym momencie widzi, ze caly stadion patrzy w milczeniu na niego.
Gosciu zamiera z fajka przy ustach i zapalona zapalka, spoglada powoli wokolo i w koncu mowi ze zrezygnowaniem: -
Niieeeee no, ku...aa - tylko mi nie mowcie, ze tu jarac nie wolno....

Profesor pyta studenta:
- Co to jest egzamin?
- Egzamin, to wymiana poglądów między dwoma inteligentnymi osobami.
- Dobrze. A jeśli jedna z tych osób jest nieinteligentna?
- to druga bierze indeks i wychodzi.

- Gdybyśmy przed baranem postawili wiadro z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykują słuchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!
_________________
NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
Ostatnio zmieniony przez majster Pią 02 Mar, 2007 17:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
sobi90 
MODerator
hiphaope.net


Imię: Cezary Cezary HipHop
Wiek: 18
Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 439
Skąd: Betonowego Lasu
Wysłany: Sob 10 Mar, 2007 08:06   

Ojciec kupił synkowi kolejke po czym poszedł patrzeć na TV
Nagle zza ściany słyszy dialogi
-qrwa wsiadać !!! qrwa wsiadać !!!
Idzie do syna i mowi do niego ze jezeli nadal bedize tak bluznił to zabierze mu kolejke,poczym ponownie udaje sie przed telewizor.
A zz asciany nadal słychac:
-qrwa wsiadac !!! qrwa wsiadac !!!
Ojciec idzie do syna i zabiera mu kolejkę.
Po dwóch godzinach kiedy syn sie uspokoił ojciec wymiękł, poszedł do syna i oddał mu kolejkę i poszedł przed TV
Siedzi przed TV a zza ściany słyszy:
-Qrwa wsiadać przez tego ch... mamy dwie godziny spóźnienia!!!
 
 
 
GrzechuWG 

Wiek: 27
Dołączył: 31 Mar 2006
Posty: 943
Skąd: WZY
Wysłany: Sob 10 Mar, 2007 18:22   

Ostatnio takie dwa mnie rozśmieszyły:
Małżeństwo z pewnym stażem wybrało sie do ginekologa.
Mąż czeka w poczekalni, małżonka weszła do lekarza.
Lekarz bada bada i po pewnym czasie mówi:
-musze konieczie porozmawiać z pani meżem.
-ale panie doktorze -mówi żona- nie ma takiej potrzeby, prosze wszystko mi powiedzieć
-nie!musze rozmawiac z pani mężem!
Żona wychodzi, mąz wchodzi do lekarza, a lekarz mówi:
-albo bedzie pan uprawaił seks z żoną, albo ona umrze!!
mąż wychodzi, żona podbiega i pyta
-no i co mówił?
-umrzesz

Wpada mąż do domu, zastaje swojego kumpla baraszkującego w łóżku z jego żoną i mówi:
Stary! ja to muszę ale ty????
 
 
 
kuzyn 
MODerator


Imię: Krystian
Wiek: 24
Dołączył: 15 Gru 2005
Posty: 505
Skąd: Stargard
Wysłany: Sob 10 Mar, 2007 19:00   

Ten dla mnie wygrywa wszystko!!

Pewnemu rolnikowi żona robiła zajebiste kanapki. Ale to takie zajebiste na maxa - Z serkiem, szyneczką, sałatką, pomidorkiem - po prostu palce lizać. Codziennie gdy szedł robić w pole kładł te zajebiste kanapki na kamieniu i o dwunastej przychodził je skonsumować. Pewnoego dnia, jak zwykle wyszedł do roboty, zostawił pyszne kanapki na kamieniu, przychodzi o dwunastej - kanapek nie ma. Na drugi dzień tak samo. No to rolnik zdenerwował się i postanowił dorwać złodzieja na gorącym uczynku. Na trzeci dzień po położeniu zajebistych kanapek na kamieniu, zaczaił się w pobliskich krzakach. Dochodziła dwunasta, gdy nagle przyleciał orzeł, i chwytając w szpony kanapki poleciał z nimi w kierunku lasu. Rolnik rusza za nim, śledząc go, gdy nagle orzeł ląduje na polanie - Wyciąga te zajebiste kanapki - wyrzuca nich szyneczkę, serek, sałatkę pomidora - zostawia tylko dwie kromki z masłem i smarując się nimi po klacie wrzeszczy "O kurwa, ale jestem pojebany!"

Mecz Polska - Brazylia.
Piłkarze Brazyli wchdoza do szatni. Patrzą - a tam tylko jedna koszulka
dla Ronaldo. No to mowia mu - "Ronaldo, dobra bedziesz gral sam". Reszta
druzyny poszla do pubu na piwo..
Ronaldo sam bez bramkarza niezle sie spisywal..
Reszta druzyna w pubie po jakims czasie wlaczyla telegazete zeby
zobaczec jaki wynik - 0:1 dla brazyli (34' Ronaldo)
noto sie ciesza.. jakis czas pozniej patrza a tam koniec meczu i wynik
1:1 (83' Rasiak).
Nastepnego dnia spotykaja sie z Ronaldo i mowia:
- Ej, stary, czemu strzelili ci bramke? Przeciez tak dobrze ci szlo...?
- No wiecie panowie - odpowiada Ronaldo - w 46' dostalem czerwona
kartke...
_________________
"no cóż umrzemy młodo" (Mroku)

"Każdy ma jakiegoś wroga mój to alko-alterego" (LikeIke1)

"5 dla tych którzy serce flow karmią,
i nie ślą ch*j w dupe policjantom na głos" (LikeIke1)

 
 
sobi90 
MODerator
hiphaope.net


Imię: Cezary Cezary HipHop
Wiek: 18
Dołączył: 24 Cze 2006
Posty: 439
Skąd: Betonowego Lasu
Wysłany: Sro 14 Mar, 2007 06:57   

Male lisciki od Bravo.

Drogie bravo!
Mam na imię Aga i mam 12 lat. Pisze do was ponieważ mam ogromny problem. W
naszej klasie są już tylko dwie dziewice( tzn. ja i nasza nauczycielka),
postanowiłam więc , że nie mogę stracić dziewictwa ostatnia zwłaszcza , że za
trzy tygodnie nasza nauczycielka(31lat) wychodzi za mąż i pewnie to
zrobi.Chciałam zrobić to z Mariuszem najprzystojniejszym chłopakiem w naszej
podstawówce, jednak on powiedział ,że dziewczyny mu nie w głowie bo chce
zostać trenerem pokemonówCo mam zrobić żeby przekonać Mariusza do tego
pierwszego razu, nie mogę przegrać z pokemonami bo to będzie wstyd na całą
szkołę.POMOCY

Drogie BRAVO! Nazywam się Joanna i mam 14 lat,ostatnio byłam na imprezie i
pierwszy raz w zyciu robiłam to z chłopakiem oralnie..on miał 23 lata...wszystko
widziała moja starsza siostra która wezwała policje i Konrada aresztowali.Po paru
dniach wezwano mnie na komende,dowiedziałam się,że Konrad,którego bardzo
pokochałam jest jakimś pedofilem czy coś takiego..nie wiem co mam o tym
mysleć...Co to znaczy pedofil i czy mam z nim zerwać

Kochana Kasiu! Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego
zabezpieczenia. Teraz (po 4 miesiącach od tego zdarzenia) zauważyłam małego
guza pod kolanem. Czy może to być ciąża poza maciczna Proszę pomóż!
 
 
 
majster 
Visca el Barça!

Imię: Marcin
Wiek: 22
Dołączył: 20 Gru 2006
Posty: 1272
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Wto 27 Mar, 2007 15:53   

Co robią Kaczyńscy na korcie tenisowym??
- Grają w siatkówkę.

[ Dodano: Sro 04 Kwi, 2007 16:04 ]
Polak, Rusek i Niemiec spotykają diabła. Ten mówi:
- Jeśli spełnicie moje trzy warunki, puszczę was wolno, jeżeli ich nie wykonacie - zabieram was ze sobą. Oto pierwsze zadanie: macie przynieść jakiś owoc.
Polak przymiósł jagodę, Rusek grapefruita, a Niemca nie widać.
-Teraz macie wsadzić se te owoce w dupę. Polak wsadził bez trudu, Rusek śmiał się i płakał. Polak pyta go:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo nie mogę wsadzić!
- A czemu się chichrasz?
- Bo Niemiec idzie z arbuzem!
- To drugie zadanie: przynieście jakiś kwiat. Polak przyniósł stokrotkę, Rusek różę, a Niemca nie ma. Diabeł mówi:
-Teraz zjedzcie te kwiaty.
Polak zjadł bez problemu, a Rusek śmieje się i płacze. Polak pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie kłuje!
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo Niemiec idzie z kaktusem!
- To już ostatnie zadanie - oświadcza diabeł - przynieście jakieś auto. Polak przytaszczył rzęcha ze złomowiska, Rusek przyjechał nową Ładą, a Niemca nie ma. Diabeł mówi:
- Tak kopcie wasze samochody, aż się rozwalą. Polak kopnął grata - wszystko w proszku. Rusek śmieje się i płacze. Polak pyta:
- Czemu płaczesz?
- Bo mnie noga boli, a nie mogę tego rozwalić!
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo Niemiec jedzie czołgiem!

[ Dodano: Sro 11 Kwi, 2007 00:08 ]
Syn pyta ojca:
- Tato, co to jest POLITYKA?
Ojciec odpowiada:
- Zobacz, ja przynoszę pieniądze do domu, więc jestem KAPITALISTĄ, Twoja mama rządzi tymi pieniędzmi, więc jest RZĄDEM, dziadek uważa, żeby wszystko było na swoim miejscu, więc jest ZWIĄZKIEM ZAWODOWYM, nasz pokojówka jest KLASĄ ROBOTNICZĄ, a wszyscy mamy jeden cel, aby się Tobie lepiej wiodło! Ty jesteś LUDEM, a Twój młodszy brat, który leży jeszcze w pieluchach jest PRZYSZŁOŚCIĄ!!! Zrozumiałeś synku???
Chłopiec zastanawia się i mówi, że musi się z tym wszystkim jeszcze przespać. W nocy budzi chłopca płacz młodszego brata, który narobił w pieluchy i drze się wniebogłosy. A, że chłopiec nie wiedział co ma zrobić, poszedł do pokoju rodziców. W pokoju była tylko mama, ale spała tak mocno, że nie mógł jej dobudzić, więc poszedł do pokoju pokojówki, gdzie akurat zabawiał się z nią ojciec, a dziadek podglądał ich przez okno. Wszyscy byli tak sobą zajęci, że nie zauważyli, że chłopiec jest w pokoju. Malec postanowił więc, że pójdzie spać i o wszystkim zapomni. Rano ojciec pyta go:
- Synku, możesz mi powiedzieć własnymi słowami co to jest POLITYKA??
- TAK!!! - odpowiada syn. - KAPITALIZM wykorzystuje KLASĘ ROBOTNICZĄ, ZWIĄZKI ZAWODOWE się temu przyglądają, podczas gdy RZĄD śpi, LUD jest całkowicie ignorowany, a PRZYSZŁOŚĆ leży w gówno!!! TO JEST POLITYKA!!!

[ Dodano: Sob 14 Kwi, 2007 19:17 ]
wedlug ostatnich sondazy CBOSu 40% polskich nastolatkow optymistycznie patrzy w przyszlosc, pozostale 60% nie ma pieniedzy na alkohol i narkotyki

Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla
dzieci z zespołem downa, wchodzi do klasy, a pani pyta się dzieci:
- kochani, kto to jest?
Dzieci: ????
- no przypatrzcie się dobrze, kto to jest?
Dzieci: NOWY ?????

Panienka w wieku 30 lat idzie po plaży i nagle zobaczyła
starą butelkę. Podniosła, potarła i z butelki wydobył się
duszek.
Panienka pyta :
- "Czy będę miała trzy życzenia?"
Duszek:
- "Nieeee, przykro mi ale ja jestem duszek spełniający
tylko jedno życzenie"
Panienka bez wahania:
- "To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę Duszku? Chce, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, żeby Żydzi i Arabowie pokochali się miedzy sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii."
Duszek popatrzył na mapę i mówi:
- Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od
tysięcy lat, a ja po 1000 lat siedzenia w butelce też nie
jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie.
Panienka pomyślała przez chwile i mówi:
- "No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał, szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, był świetny w łóżku, był wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie"
Duszek pokręcił głową z niedowierzaniem, głęboko westchnął i powiedział:
- "Pokaż mi Kobieto tą je**na mapę jeszcze raz."

[ Dodano: Pią 20 Kwi, 2007 15:36 ]
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imie: Rysiek. Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Ku**a,ale ten Rysiek, to jednak jest za**bisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka - kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: "Ku**a, ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super trendy bokserki, a tu pała aż do kolan. Facet w szafie myśli: "Orzesz ku**a, Rysiek to za**bisty buhaj!". W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się obwisły brzuch, piersi aż do pasa i cellulitis. Facet w szafie myśli: "Ja pie**ole! Ale wstyd przed Ryśkiem".
_________________
NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
 
 
 
faint 

Dołączył: 21 Kwi 2007
Posty: 8
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 22:45   

Wieslaw mieszkal w spokojnej wsi Zdrozewo. Jako, ze byl wielkim milosnikiem
literatury, codziennie kupowal "Fakt" w miejscowym spozywczo-przemyslowym i
zawsze czytal pierwsza i ostatnia strone. Wieslaw tez byl milosnikiem
krzyzowek, wiec zawsze rozwiazywal tez"panoramiczna" w tymze dzienniku.
Przyfarcilo mu sie pewnego razu i wygral wycieczke (jednoosobowa) do Krynicy
Morskiej.

Pojechal wiec Wieslaw nad morze i wylegiwal sie godzinami na
plazy.Jednego z tych leniwych dni podeszla do niego pani, w nieco juz
zaawansowanym wieku,jednak sposobem bycia i wygladem utwierdzala Wieslawa w
przekonaniu,ze byla z miasta. Rzekla ta pani do Wieslawa:
- Moze pan mnie dymnie ?
- Ale mi juz nie staje...
- Mam na to naprawde przeuroczy sposob.

Zabrala wiec kobitka Wieslawa do pensjonatu "Polonia", rozebrala go i
nasmarowala mu przyrodzenie smietana. Zawolala psa: - Pimpek ! Pimpek
(francuski pudelek, notabene) przybiegl i tak dlugo zlizywal smietane z
przyrodzenia Wieslawa, ze w koncu mu stanal! Dymnal wiec Wieslaw dame i
sobie poszedl. Po powrocie do Zdrozewa cala wies chciala uslyszec od
Wieslawa opowiesci z Krynicy Morskiej, ale ten od razu pobiegl do domu. Zone
swoja, Halinke, zastal w oborze przy oporzadzaniu inwentarza:

- Halinka! Idziemy do lozka !
- Ale Wiesiu, tobie przeciez nie staje...
- Mam na to sposob, Halinka. Miastowy sposob! Idziemy !
Poszli wiec do sypialni. Wieslaw po drodze zabral ze soba smietane, ktora
nasmarowal sobie czlonka i zawolal psa:
- Cygan !
Cygan podlecial, popatrzyl, powachal... po czym JEB ! - odgryzl Wieslawowi
czlonka u samej nasady. Wieslaw tylko zamruczal pod nosem:
- No wiocha... Po prostu wiocha...
 
 
evil_slo 
a.k.a. Ths29

Imię: Sławomir
Wiek: 18
Dołączył: 02 Maj 2007
Posty: 161
Skąd: (CH)EŁM
Wysłany: Pią 11 Maj, 2007 21:09   

Dres z bejsbolem wchodzi do pralni.
- Czy jest wiejski chleb?
- Po***ło cię?? Przecież to jest pralnia!!
Drechu wziął drewniany argument i przywalił pracownikowi pralni.
Następnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietkę poproszę!
- Chłopie zrozum: TO - JEST - PRALNIA!!!
- Bagietkę poproszę!
- Spie....!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił ok. 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dresik.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chciałeś kupić chleb?
- No cóż... chleb teraz to nawet w aptece można kupić.


Jedzie dresiarz wspaniałym AUDI A8 - notabene własnym. Nagle słyszy stłumiony huk. Zatrzymuje się i z wielkim niepokojem ogląda swoje cudo. Z ulgą stwierdza, że to tylko przebita opona. Zawija rękawy, aby nie ubrudzić swojego wspaniałego dresu, wyjmuje lewarek i zabiera się do lewarowania samochodu. W pewnej chwili podchodzi drugi dresiarz. Czujnie rozgląda się na boki i pyta cicho lecz zdecydowanie.
- Co robisz?
- Koło - odpowiada zagadnięty.
Tamten nie przestając się rozglądać, bierze wielki kamień, wybija nim przednią szybę i podnieconym szeptem oznajmia:
- To ja zrobię radio.




Wraca facet do domu i od progu krzyczy
- yesss! wygrałem w lotto szóstkę...!!!!
Wydziera sie od progu... patrzy, a żona siedzi smutna i płacze...
- co sie stało? - pyta
- mama umarła - odpowiada żona
A facet na na to:
- yesssssss!!! k*a!!! KUMULACJA!!!






Mówi zięć do teściowej:
- Gdzie mama jedzie?
- Na cmentarz.
- A kto rower przyprowadzi?!!!



Jakiś facet biegnie za jakąś babą i wali ją dechą po głowie. Inny gość, który to widział mówi do niego:
- Co ty robisz?
On odpowiada:
- To moja teściowa!
Tamten krzyczy:
- No to kantem ją, kantem!!!



Do Kowalskiego przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem że jesteś w domu, bo twoje adidasy stoją przed drzwiami!!!
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!



Na Manhattanie płonie wielki wieżowiec. Zjechała się straż pożarna, rozpoczęła się akcja ratownicza, jednak ogień szybko strawił klatki schodowe i nie wszystkim udało się uciec. W pewnym momencie na dole, na ulicy pojawia się pijany Polak i zobaczywszy co się dzieje, krzyczy:
- Ludzie skaczta, będę was łapał!!!
Wszyscy zignorowali jego pijackie wrzaski, ale kiedy ogień zaczął wdzierać się do pomieszczeń i uwięzieni ludzie stali już na parapetach, to właściwie nie mieli innego wyjścia. Zaczęli skakać z okien... i nagle się okazało, że pijaczek skrzętnie się uwijał i wszystkich łapał i ratował. Zdziwiony tłum bił brawo i wszyscy podziwiali dzielnego Polaka. Nagle w oknie pojawił się rosły murzyn i bez wahania rzucił się w dół. A Polak w ostatniej chwili cofnął wyciągnięte ręce i krzyczy:
- Ej, no! Ale spalonych nie rzucajta!!!
_________________
 
 
majster 
Visca el Barça!

Imię: Marcin
Wiek: 22
Dołączył: 20 Gru 2006
Posty: 1272
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Wto 15 Maj, 2007 17:21   

Do babci na wakacje przyjechała wnuczka. Z nudów poderwała pierwszego lepszego chłopaka i pod nieobecność dziadków zabawiała się z nim w łóżku. Kiedy niespodziewanie babcia wróciła wcześniej do domu, wnuczka zdążyła tylko wepchnąć chłopaka do szafy a sama leży naga na łóżku:
-Wnuczuś, a co ty tak goła leżysz, przeziębisz się mi jeszcze!
-Babciu wcale nie leżę goła, to taka nowa ekologiczna odzież. Jest przeźroczysta żeby działać na mężczyzn.
Wtedy babcia wydumała sobie że wypróbuje taką "odzież" na dziadku, który już od dłuższego czasu nie wykazywał aktywności seksualnej. Niewiele myśląc rozebrała się do rosołu i położyła na łóżku. Po chwili wpada dziadek:
-Babka a tobie to już całkiem odwaliło na stare lata? Co tak na golasa leżysz w łóżku?
-Dziadek ty głupku, nie goła. To taka nowa ekologiczna odzież!
-To byś ją chociaż wyprasowała !

[ Dodano: Wto 15 Maj, 2007 18:22 ]
Zatrzymuje niemiecka policja na autostradzie dwóch Polaków,holuje ich na pobocze i zaczyna przeszukiwać:
-Maske auf,kufer auf!
-Że co proszę?nie rozumiem
-Maske auf,kufer auf.....
-Mógłby pan mówić w innym jezyku?nie rozumiem niemieckiego..
-Maske auf,kufer auf ABER SCHNELL!!!!!!!!!!
-A pocałuj mnie w dupę....
-Was!?
-Tak,mnie i kolegę....

[ Dodano: Wto 15 Maj, 2007 18:24 ]
Pewna pani wybrała‚a się do Afryki na safari i zabrała ze sobą… swojego pupila-pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył.
Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił.
Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega; zbliżającego się lamparta.
Zadrżał‚ ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe życie.
Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada padliny.
Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś wpierdala, ciamka, mlaska.
Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie:
- "Mmmm... jaki smaczny ten lampart...rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki.
"Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając.
Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną.
Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy.
- "Oj, niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada.
Co robić?"
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka.
Lampart kurde się strasznie. Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby była świadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem.
Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie:
- "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta pipa, nie wraca i nie wraca..."
_________________
NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
 
 
 
god 
Paradoks.

Imię: Marcin
Wiek: 22
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 462
Skąd: Katowice
Wysłany: Wto 15 Maj, 2007 18:56   

Żona widzi męża, który kroi Viagrę na 4 części.
- Czemu ją kroisz na 4 części? - pyta
- Chciałem cię tylko pocałować.


Co rysujesz???
- Koze na Trawie
- a Gdzie ta trawa???
- koza ją zjadała
- a gdzie ta koza???
-a co bedzie tu robić jak nie ma trawy?!


-Puk!Puk!
-Kto tam?
-Maja
-Jaka Maja?
- Ma ia hii Ma ia huu Ma ia hoo Ma ia haa



Przychodi Johny Bravo do restauracji i kelner się pyta:
-Co podać na śniadanie??
-Bułkę z masłem
-a na kolacje??
-To samo tylko bez dżemu.


Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety.
Kurwy - pomyślał Stirlitz.
Pułkownik Isajew - pomyślały prostytutki


Wielkie zebranie dresów : Czołowy dres mówi - bracia ludzie mówią że nie znamy innych słów od kórwa cipa pierdole więc pouczcie się troche ze słownika. nagle jeden dres wstaje i mówi :
- czy to jakies alibi do mnie?
_________________
Nie.
 
 
 
majster 
Visca el Barça!

Imię: Marcin
Wiek: 22
Dołączył: 20 Gru 2006
Posty: 1272
Skąd: Czestochowa
Wysłany: Czw 17 Maj, 2007 08:50   

Facet, który przyszedł do fryzjera i zamówił golenie, skarży się, że ostatnio na policzkach pozostały mu kępki zarostu. Fryzjer odpowiada, że ma sposób na dokładniejsze golenie i wyciąga z szuflady drewnianą kulkę. Każe ją facetowi włożyć w usta i rzeczywiście, perfekcyjnie goli naprężoną w ten sposób skórę policzków.
Zadowolony z efektu klient płaci za usługę i szykując się do wyjścia pyta:
- A co by się stało, gdybym przez przypadek połknął tę kulkę?
- Nic strasznego - uspokoił go fryzjer - przyniósłby pan ją jutro. A bo to mało razy się tak już zdarzyło?

Przychodzi koleś do sex-shopu i mówi:
-Dawaj wora na kut***!
Sprzedawczyni:
-Że co?
Kupujący:
-Proszę wora na kut***!
-Proszę grzeczniej!
Facet zdenerwowany wyjmuje penisa, kładzie go na ladę i mówi:
-Proszę garniturek dla tego pana.
_________________
NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
 
 
 
Mayk-L 

Wiek: 22
Dołączył: 17 Maj 2007
Posty: 22
Skąd: Gruszczyn/Poznań
Wysłany: Pią 18 Maj, 2007 23:51   

sobi90 napisał/a:


Blondynka kupiła sobie nowe auto i już w pierwszy dzień przerysowała auto faceta. Ten zdenerwowany podchodzi do niej i mówi:
- narysuje ci kółko a ty z niego nie wyjdziesz, oki ??
- zgoda
Facet odwraca się i rozbija wszystkie szyby w aucie blondynki. Odwraca się a blondynka się śmieje. To myśli, przebije jej wszystkie opony i tak zrobił, odwraca się a ta dalej się śmiej. Zdenerwowany demoluje samochód do końca, ile tylko się dało, odwraca się a ta się dalej śmieje. Wkońcu się pyta:
- z czyego ty się tak śmiejesz?? przecież zniszczyłem ci samochód.
a ona na to :
- bo jak pan sie odwracał to ja wychodziłam z kółka !!


ten kawał to mnie rozwalił <hahaha>
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
   
 
Opcje 
Zezwolenia Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

 
Jumpbox
Skocz do:  


| Hoteles en Bilbao | Kolorowe tapety alcatel | poker online | fencing | szalunki

tłumaczenia | tłumaczenia | auto komis kraków | biuro tłumaczeń | tłumaczenia angielski |apartamenty w krakowie |e księgarnia |auto komis kraków

Statystki
Theme FrayCan created by spleen & Programosy modified by UnholyTeam
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

statystyka
Strona wygenerowana w 1,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10