Wiszą na drzewie trzy lwy i kłócą się który jest bardziej leniwy.
Pierwszy mówi:
- Wiecie chłopaki, idę sobie ulicą, patrzę sobie, a tu worek złota na ulicy
leży, ale nie chciało mi się go podnieść.
Na to drugi:
- No widzicie, a ja idę sobie plażą i patrzę jak Claudia Schiffer leży sobie
naga i chce żeby ją przelecieć. No ale nie chciało mi się.
Trzeci:
- A wiecie chłopaki, ja ostatnio byłem w kinie, na strasznie śmiesznej
komedii, ale przez cały film płakałem.
- No co ty na komedii i płakałeś?
- Bo siadłem sobie na jajka i nie chciało mi się wstać poprawić ...
W tym temacie wklejamy same dowcipy
Pani się pyta Jasia:
-Jasiu, Ty masz takie krzywe nózki od małego?
-Nie, od kolan, proszę pani-odpowiada Jasiu.
Siedzą trzy wrony na drzewie i jedna mówi:
-Kupiłam sobie wczoraj zegarek.
-A ja kupiłam sobie krowę-dodaje druga.
Trzecia siedzi zawstydzona, bo nic sobie nie kupila.
Na drugi dzień.
Pierwsza wrona:
-Ukradli mi zegarek.
-A mi krowę-dodaje druga.
A trzecia na to:
-Ocho, juz szesnasta, trzeba wydoic krowę.
Kupił mąż televizor.Przyniósł do domu.
Żona patrzy a na pudle pełno znaków informacyjnych
-Mężu!A co oznacza ta szklanka na pudle?
-To znaczy że zakup trzeba opić
Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się
bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi,
tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował.
Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówiła mu tego drinka. Barman podaje
drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek
śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki.
Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: "Po
pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek
Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z
limonki."
Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, co mu kazała. Sypie sól na
język - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo
przyjemny... Wporzo! W końcu nbierze kieliszek z limonką...
W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w
drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej - słono-zwarzono-gorzki
smak daje mu w przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie
chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem. Kiedy udaje mu się
opanować, obraca się do dziewczyny.
Ta usmiech się szczerze i szeroko: "I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę
'Zemsta za Loda."
Spotykają się Śnieżka, Herkules i Quasimodo. Królewna chce się dowiedzieć, czy jest najpiękniejsza na świecie. Herkules - czy jest najsilniejszy. A Quasimodo, czy jest najbrzydszy. Po kolei wchodzą do komnaty z zaczarowanym lustrem. Pierwsza wchodzi Śnieżka. Wychodzi uśmiechnięta i mówi:
- Faktycznie jestem najpiękniejsza na świecie.
Następny wchodzi Herkules. Wyszedł i mówi:
- A ja jestem najsilniejszy na świecie!
Na koniec wchodzi Quasimodo. Wychodzi wściekły i krzyczy:
- Kto to jest, kurczę, Kaczyńska z Polski?!
[ Dodano: Pon 22 Sty, 2007 09:29 ]
Przychodzi murzyn do lekarza i mówi:
- Panie doktorze chciałbym byc rośliną..
Lekarz sie trochę zdziwił.. lecz po chwili obciął mu małego i mówi:
- No to teraz jesteś Czarny Bez.
Prezydent Kaczynski wraz z malzonka udal sie z nieoficjalna wizyta do
prezydenta Juszczenki na Ukraine. Po uroczystej kolacji, kiedy juz troche
atmosfera sie rozluznila, po kilku toastach, prezydent Juszczenko jako dobry
gospodarz zapragnal nawiazac nic sympatii z Kaczynskimi.
Pyta wiec: A tiebia, Marysia, to czym truli?
10 najsłynniejszych powiedzonek w historii, które zawierały przekleństwo:
1 "Co to kurwa było?" - Burmistrz Hiroszimy
2 "Skąd się wzięli ci wszyscy pieprzeni Indianie?" - Generał Custer (Little Big Horn)
3 "Każdy pieprzony idiota może to zrozumieć!" - Einstein
4 "Ona tak naprawdę wygląda, do kurwy nędzy! " - Picasso
5 "Jak to, kurwa, rozwiązałeś?" - Pitagoras
6 "Co ty chcesz mieć na tym pieprzonym suficie?!" - Michał Anioł
7 "Kurwa, nie przypuszczam żeby teraz spadł deszcz" - Joanna d'Arc
8 "Pierdolona ulewa!" - Noe
9 "Potrzebna mi ta parada jak pieprzona dziura w głowie" - J.F. Kennedy
10 "A kto się kurwa dowie?" - Bill Clinton
Dzięki ogromnemu rozwojowi turystyki pigmej Leon zna zwrot "Dlaczego masz takiego małego ch*ja?" już w 52 językach.
Facet miał mieć kontrolę skarbową, a jak każdy, trochę kręcił przy
zeznaniach. Nie wiedział, jak się ubrać na tą okazję, poszedł więc po radę
do znajomego doradcy podatkowego.
Ten bez namysłu kazał mu się ubrać jak ostatni kloszard, żeby inspektor
wiedział, że faktycznie ma do czynienia z nędzarzem.
Facet nie uwierzył za bardzo i poszedł jeszcze do znajomego adwokata.
Ten kazał mu się ubrać jak najlepiej, żeby inspektor traktował go poważnie.
Strapiony, z mętlikiem w głowie, poszedł po radę do starego rabina. Ten wysłuchał go
spokojnie i mówi:
- Tak, jak mówisz, przypomina mi się pewna historia kobiety, która nie
wiedziała, jak się ubrać na noc poślubną. Matka kazała jej włożyć długą,
grubą koszulę nocną, a koleżanka - super seksowny komplecik...
- A co to ma wspólnego ze mną?! - pyta sie facet.
- Nieważne, jak się ubierzesz. I tak cię wyruchają.
[ Dodano: Pon 22 Sty, 2007 09:31 ]
Wieczorem v-ce premier Lepper zmęczony dniem pracy przechodził obok pokoju
> Klubu Poselskiego Samoobrony. Do jego uszu doszły dźwięki głośnej muzyki
> dobiegającej za zamkniętych drzwi. Zdecydowanym ruchem otworzył je i
> wszedł
> do środka. Dobrą chwilę przyzwyczajał oczy do ciężkiej od dymu
> papierosowego
> atmosfery pokoju. Po chwili dostrzegł całą śmietankę swojej partii,
> wszędzie
> walały się puste butelki.
> - Co to?! Pijaństwo w moim klubie na terenie sejmu!? Mało mamy jeszcze
> kłopotów?!
> - A jest powód panie przewodniczący, jest powód - bełkotliwie odezwał się
> Filipek... - Koleżanka Lewandowska dostała okres.
>
> - Aaa... - westchnienie ulgi wydarło się z premierowskiej piersi - to mi
> też polejcie.
Wiek: 23 Dołączyła: 20 Mar 2006 Posty: 444 Skąd: UWS
Wysłany: Sro 24 Sty, 2007 19:47
Przychodzi baba do kawiarni, a tam kombinerki i baba poszła kupic lody, ale były za gorące, więc umarła, a po pół godziny lotu poszła na jamajke, żeby nazbierac grzybów, ale że nie miała dzieci to zawołała swoich synów do pomocy i przyszli i zaczęli zbierac ogórki kiszone, a kiedy wrócili do domu to zginęli śmiercią tragiczną i następnego dnia poszli na jagody. Jaki z tego morał? Że jagody są lepsze od kombinerek.
Szczyt złośliwości: zepchnąc teściową ze schodów i zapytac "dokąd się mamusia tak spieszy?"
Blondynka nie wiedziała za co się przebrać na bal przebierańców, więc pomalowała się na biało.
Pewien facet się jej zapytał:
-Za co się przebrałaś
A ona rozchylając nogi:
-Za dziurę w zębie!
Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa:
- Czy można u was pracować, gdy temperatura spada poniżej 40 stopni Celsjusza?
- Można, ale wtedy do pracy używamy kobiet...
Wracają pijane 2 prostytutki z baru i 2 mężczyzn przed nimi nie są pijani jedna pyta drugą
-Idziesz się bzykać
-Z kim z nimi może
-Niewiem-odpowiada
-Chodz się bzykać-mówi jeden mężczyzna
-widzisz oni chcą-mówi jedna
-no dobra-odpowiada druga
-masz zabezpieczenie-pyta prostytutka
-mam-Mężczyzna odpowiada
-to choć się bzykać-mówi
-ok-odpowada
-A ty masz-mówi druga
-mam-odpowiada
-to chodz
-ok
po 1 godzinie jedna mówi do drugiej już nie mam sił on ma takiego Big Bena że nie mogę już ssać-Mówi
-mój też-mówi druga
-przecierz mieliśmy sie bzykać a nie ssać wy tak sie caujecie a my ssamy
-No a co myślałaś my jesteśmy gejami prawda kochanie-mówi jeden mężczyzna
– Tu seks-telefon, spełnię twoje najskrytsze pragnienia!
– Gienia, to ja! Kup chleb do domu!…
W każdą niedzielę, wychodząc z kościoła, mężczyzna dawał żebrakowi 10 zł i tak to trwało kilka miesięcy. W październiku dał mu 5 zł.
Zdziwiony żebrak pyta:
- Dlaczego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?
- No wiesz, posłałem syna na studia.
- Tylko dlaczego na mój koszt?
Idzie późnym wieczorem kobieta przez cmentarz. Zaczepia ją mężczyzna i proponuje, że odprowadzi ją do bramy cmentarza. Idą sobie i rozmawiają:
- A pan to się tak nie boi chodzić sam nocą po cmentarzu? - pyta kobieta
- O, jak żyłem to się bałem...
Przyszedł ksiądz z koledą. Po modlitwie i poświeceniu domu zwrócił się do małej dziewczynki:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.
Wyłanianie najmądzejszego człowieka świata. Przychodzi Maniek! Pytają go:
- jakie są 2 najważniejsze daty w diejach świata?
- 38 i 48
- a co się wtedy stało ?
- urodził sie Lenin i Stalin
- a istnieje życie na Marsie?
- prawdopodobnie tak ale nie udowodniono tego naukowo.
Przychodzi następny Franio i zna już odpowiedzi od poprzedniego zawodnika.
Zadają mu 1 pttani
- kedy urodzili się pana rodzice?
- 38 i 48
- a jak sie nazywają?
- Stalin i Lenin
- a nie popierdzieliło pana?
- prawdopodobnie tak, ale nie udowodniono tego naukowo
I na koniec HIT.
Spadniecie z krzeseł:
Idzie facet przez pustynie,nie ma wody a strasznie go suszy.
Nagle widzi leży szpadel a obok karteczka
-kop pięć metrów a znajdziesz wodę.
Gościu kopie pięć metrów a tam następna
karteczka.
-kop 7 metrów a znajdziesz wodę.
Gostek kopie i widzi następną karteczę
-wykop jeszcze 10 m a napewno znajdziesz wodę.
Faciu kopie 10 m i znajduje karteczkę.
-CIEKAWE JAK STĄD WYJDZIESZ ?
- Tato, dlaczego ten pociąg zakręcowywuje?
- Nie mówi się "zakręcowywuje", tylko "zakręca"!
- No dobrze, to dlaczego on zakręca?
- Bo mu się tory wygły...
Wchodzi Świety Mikołaj do klasy, patrzy, dzieci siedzą w kółeczku. Wyciąga Kałasznikowa i strzela. Zabija wszystkich. Jaki z tego morał?
Mikołaj trafia do wszystkich dzieci ...
Wiszą dwa leniwce na drzewie. Mija godzina, dwie, trzy a one nadal w bezruchu. W
pewnym momencie jeden się podrapał się po głowie. Drugi na to:
- Zenon, ale ty dzisiaj nerwowy jesteś.
Nauczycielka historii pyta dzieci:
- Dzieci, kim jest rycerz?
Zgłasza się Jasio i mówi:
- Rycerz to człowiek zamknięty w sobie, z zakutym łbem i koniem, który staje na każde zawołanie.
Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną!
- I co mówiła?
- Nie słyszałem, bo uszy mi zatkała udami.
_________________ NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
Chlopczyk jedzie rowerem po chodniku.
- Jedź plosto, lowelku.
Dojezdża do przejścia dla pieszych.
- Lowelku, stój.
- Taki duży chłopiec, a nie umie wymawiac "r" - mówi idąca chodnikiem pani.
- *Spier**laj, stara kur*o! A ty lowelku jedź.
Dres złapał gumę, przechodzi obok drugi i się pyta:
- Co robisz?
- nic koło wykręcam,
Ten wybija szybę i mówi:
- to ja radyjko biorę.
Baca został skazany na krzesło elektryczne. Sędzia mówi:
- No baco, macie przed śmiercią jakieś życzenie?
A baca na to:
- Ja, wysoki sędzio, tobych tak chcioł, żeby pan sędzia mnie chycił za ręke.
Jasiu wraca ze szkoły i mówi.
- Tato dostałem pały z polskiego, matematyki i religi.
- Dlaczego dostałeś jedynę z polskiego?
- Bo napisałem wiewiórka przez "u" otwarte.
- A z matematyki?
- Bo nie wiedziałem ile to jest 2x2.
- No jak nie wiesz ile to jest 2x2?
-No odpowiedziałem 5.
- 5? 2x2 to jest 4.
- A ta ostanią jedynkę..dlaczego dostałeś?
- Bo ksiądz mówił że Bóg jest wszędzie, a ja się zapytałem czy u Kowalskiego w piwnicy też jest.
- A on na to?
- Że jest, a ja mu odpowiedziałem...a chuj bo Kowalski piwnicy nie ma.
Wstaje raniutko facet i idzie do łazienki wziąść prysznic. Patrzy,
a tu przyrodzenie brązowego koloru nabrało.
- Ewelina, k...a, chodż no tu natychmiast !
A ona z kuchni woła:
- Czesiek, jestem zajęta! ZAJĘTA! Rozumiesz!? A to ugotuj, a to
upierz, wyprasuj, zmyj podłogę. Dzieci do szkoły, dzieci ze szkoły.
Śniadanie, obiad, kolacja. I tak w kółko i tak w kółko. Nie mam czasu nawet d..y podetrzeć...
- Oo..o... właśnie! O tym chciałem z tobą porozmawiać!
W szkole. Trzecia klasa, lekcja matematyki. Miasto - Cieszyn.
- Aniu, co robi twój tata?
- Jest nauczycielem w przedszkolu.
- A ile zarabia?
- 760 zł.
- A mama?
- Mama jest bibliotekarką i zarabia 640zł.
- To ile wynosi wasz budżet?
- 1400 zl miesięcznie.
- Bardzo dobrze, piątka. Jasiu, a twój tata?
- Mój tata jest celnikiem na przejściu kolejowym i zarabia 900 zł,mama pracuje w izbie celnej na przejściu samochodowym i zarabia 850 zł, nasz budżet wynosi 9000zl miesięcznie.
- Eh, Jasiu, no źle, znów będę ci musiała jedynkę postawić...
- C**j mnie to boli, przynajmniej żyjemy jak ludzie...
Warszawiak, Ślązak i Kaszub pojechali na wczasy do Egiptu. Gdy płynęli łódką, wyłowili z wody gliniany dzban z dziwną pieczęcią. Po chwili złamali tę pieczęć i z dzbana wyleciał Dżinn.
- Uwolniliście mnie, spełnię wasze trzy życzenia. Po jednym na każdego.
Kaszub:
- Ja tak kocham Kaszuby... Niech zawsze woda w jeziorach będzie czysta, ryb będzie pod dostatkiem, a turyści niech będą porządni i bogaci.
Dżinn:
- Nudnawe życzenie, ale jak chcesz. Zrobione.
Warszawiak:
- Wybuduj dookoła Warszawy ogromny mur, żeby odgrodzić moje miasto od reszty tego zacofanego kraju i żeby żadni wsiowi mi tu nie przyjeżdżali.
Dżinn:
- OK. Zrobione. Teraz ty - Dżinn zwraca się do Ślązaka.
Slązak:
- Powiedz mi coś więcej o tym murze wokół Warszawy.
- No, otacza całe miasto, jest betonowy, wysoki na kilometr i szeroki na trzy kilometry u podstawy. Mysz się nie prześlizgnie.
Slązak:
- Dobra. Nalej wody do pełna.
_________________ NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
Ostatnio zmieniony przez majster Czw 15 Lut, 2007 21:24, w całości zmieniany 1 raz
Wchodzi małżeństwo do restauracji,siadają do stołu wołają kelnera i składają zamówienie-zupę pomidorową...
Kelner zamówienie przyjął i poszedł do kuchni jak to zwykle bywa...
Klient czeka 5....10.......15.....minut-a tu nic
W końcu idzie kelner i niesie,a klient patrzy...a kelner cały kciuk ma zanurzony w zupie.
-Panie do jasnej ciasnej!!!Jak tak można!!!
-Najmocniej pana przepraszam-mówi kelner-ale mam bolący palec i lekarz kazał cały czas trzymac go w czymś ciepłym...
-To w du..ę pan go sobie wsadź;tam cały czas jest ciepło
-Cały czas go tam trzymam,ale musiałem panu w końcu przynieść tę zupę....
_________________ NO niby kazdy zczyms przesadza alko czy narko
ja mam styl wolny bog mi dal to
trzech gości chwali sie nawzajem co kupiło swoim kobitkom na Walentynki.
Pierwszy: ja tam kupiłem swojej miśce merca cabrio. Od 0 do 100 zajmuje mu tylko 7 sekund jest czarny i doskonale pasuje do jej oczu.
Drugi: cienizna. Ja tam swojej dziuni kupiłem sportowe czerwone Ferrari. idealnie komponuje sie z jej szminką i do 100 dochodzi w 4 sekundy.
Trzeci: a ja kupiłem swojej starej cudo, które perfekcyjnie pasuje do jej wyglądu a od 0 do 100 potrzebuje tylko jednej sekundy.
......
.....
....
...
..
Wagę łazienkową.
Ostatnie badania wykazały, że nadmierne spożycie piwa wpływa zgubnie na męskość. Winne są zawarte w tym napoju żeńskie hormony. Próbom laboratoryjnym poddano wiele egzemplarzy męskich osobników. U zdecydowanej większości stwierdzono, że po wypicu 5 litrów piwa niespodziewanie pojawiają sie u badanych cechy żeńskie takie jak gadanie bez sensu, katastrofalny spadek umiejętności prowadzenia auta, przesadna emocjonalność czy siadanie na desce w celu zrobienia siku.
Szeregowemu Kowalskiemu zmarła matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakiś delikatny sposób przekazał smutną wieść żołnierzowi. Kapral robi zbiórkę plutonu.
- "Szeregowi, którym zmarła matka... trzy kroki wystąp!"
Wystąpiło kilku.
- "Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!"
- "Czemu ten pluton tak krzywo stoi?!?" - pieni się kapral.
- "Bo ziemia jest okrągła - mówi jeden z żołnierzy."
- "Kto to powiedział?!?!"
- "Kopernik."
- "Kopernik wystąp!"
- "Przecież umarł."
- "Czemu nikt mi o tym nie zameldował?"
Z pamiętnika żołnierza:
- "Poniedziałek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy dziewczynę, to ją w krzaki! To był dobry dzień..."
- "Wtorek. Idziemy na ćwiczenia. Spotkaliśmy chłopaka, to go w krzaki! To był dobry dzień..."
- "Środa. Dostałem przepustkę, idę na piwo. Spotkali mnie żołnierze idący na ćwiczenia. To był zły dzień..."
Blondynka kupiła sobie nowe auto i już w pierwszy dzień przerysowała auto faceta. Ten zdenerwowany podchodzi do niej i mówi:
- narysuje ci kółko a ty z niego nie wyjdziesz, oki ??
- zgoda
Facet odwraca się i rozbija wszystkie szyby w aucie blondynki. Odwraca się a blondynka się śmieje. To myśli, przebije jej wszystkie opony i tak zrobił, odwraca się a ta dalej się śmiej. Zdenerwowany demoluje samochód do końca, ile tylko się dało, odwraca się a ta się dalej śmieje. Wkońcu się pyta:
- z czyego ty się tak śmiejesz?? przecież zniszczyłem ci samochód.
a ona na to :
- bo jak pan sie odwracał to ja wychodziłam z kółka !!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum