ref.:To dla ziomków z osiedla,którzy wiedzą jaka moja ksywa,jak się nazywam.Szymszon-tak się mnie przezywa.Ja nigdy nie przegrywam.Taka prawda o mnie żywa.Bo ja znany wciąż w Krakowie.Z czego?Kto mnie zna ten Ci powie!
1.:Na moim osiedlu wielu wrogów i przyjaciół mam,niektórzy mówią o mnie cham,niektórzy zajebisty.W każdym razie nie jestem sam,ja każdego tutaj znam.Kraków moim miejscem,na proko wychowany,ja w tym miejscu bardzo znany.Wystarczy powiesz Szymszon,bo z nikim mnie nie mylą.Nie znasz mnie?To lepiej poznaj!Zna mnie nawet Poznań,znają Wadowice,znają Katowice.Wszystkie Krakowskie dziewice.Gdy mnie już poznasz,w Kraku ulgi doznasz.Dzięki mojej znajomości swobodnie się poruszasz.Gdy mnie już poznasz,będzie Ci lepiej,weź to rozważ!
ref.:To dla ziomków z osiedla,którzy wiedzą jaka moja ksywa,jak się nazywam.Szymszon-tak się mnie przezywa.Ja nigdy nie przegrywam.Taka prawda o mnie żywa.Bo ja znany wciąż w Krakowie.Z czego?Kto mnie zna ten Ci powie!
2.:Na polko wyjdź Szymszon!Już słychać okrzyki na proko.No dobra mówie spoko.Więc zawijam z ziomkami wolnymi krokami , my totalnie rozbujani.Dzisiaj sami.Z mym składem FPK,zawsze rade dam,z nimi na osiedlu gram.Z nimi działam,z nimi skacze często na szpitalu,a czasem gdzie indziej nogi rozkracze.Ciągle nowe miejscówki,rozwiązujemy wszystkie łamigłówki.Lecz wystarczy.Teraz coś najważnejszego.Zawijam na Bieżanów po mojego kotka pięknego.Po moją Jadzie, z którą dziele swoją tutaj władze.Dzięki której ciśnienie wysoko mi skacze.A moja miłość do niej,przejmuje nademną władze.Moje serduszko właśnie dla niej bije,dzięki niej na tym świecie lepiej mi się żyje!
ref.:To dla ziomków z osiedla,którzy wiedzą jaka moja ksywa,jak się nazywam.Szymszon-tak się mnie przezywa.Ja nigdy nie przegrywam.Taka prawda o mnie żywa.Bo ja znany wciąż w Krakowie.Z czego?Kto mnie zna ten Ci powie!
3.:Wbijam do domu totalnie zmęczony,dniem wykończony.Siedze na fotelu rozłożony.Biorę pilot,włączam tv,a tam każdy z siebie drwi,wołają kup składaka.Ja wyłączam wariata,ide posłuchać tupaca.Nagle wkracza cała paka,pukając do drzwi.Ja otwieram a w drzwiach kozłówek stoi.I chociaż jestem zmęczony,trzeba się wydoić.Więc wybijam z chaty,dopijam kubek herbaty.
Faza z nimi fajna jak zwykle była,ale trzeba się zwijać,bo ciemno się robi.Czas mnie pogonił,musze zdążyć na 22.Mama wraca całkiem nie długo.Jeszcze na chwile wbijam na gadu.Widze mego Kotka,widze Martyne,widze Gosie,i jeszcze innych osób osiem.Ale jestem śpiący więc na dobranoc pisze kotkowi.Ale jestem śpiący,ciemno w oczach mi się robi.Zmęczyłem się dzisiejszym dniem,a więc wpadam w głeboki sen.
ref.:To dla ziomków z osiedla,którzy wiedzą jaka moja ksywa,jak się nazywam.Szymszon-tak się mnie przezywa.Ja nigdy nie przegrywam.Taka prawda o mnie żywa.Bo ja znany wciąż w Krakowie.Z czego?Kto mnie zna ten Ci powie!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum